Adoptuj Emi

dav

Emi została znaleziona w zaspie śniegu z nikłymi oznakami życia. Jak najszybciej została przetransportowana do lecznicy weterynaryjnej, gdzie postawiono diagnozę. Kotka miała zapalenie dróg oddechowych, hipotermię, podejrzenie zatrucia i świerzb. Dodatkowo była odwodniona i bardzo osłabiona. Kiedy odzyskała siły, a wszystkie zmiany skórne zanikły trafiła do szkolnej lecznicy. Nadal miała ubytki w sierści po przebytym świerzbie, ale futerko ładnie odrasta. Jej azylem stał się transporter i długo nie chciała go opuścić. Bała się ludzi. Gdy drzwi do pomieszczenia otwierały się, uciekała w najdalszy kąt i zastygała w bezruchu. Każda próba podejścia, odbierana była jak atak. Postanowiłyśmy pomóc zagubionej koteczce. Długie godziny siedzenia na podłodze obok kociego domku, powoli zaczęły przynosić efekty. Emi przestała reagować na nasze wizyty strachem, jednak to był dopiero początek. Zaufała nam i pozwalała się dotknąć, ale każdy najmniejszy dźwięk powodował ucieczkę. Wiele pracy kosztowała nas poprawa jej stanu psychicznego. W towarzystwie psów jest bardzo ostrożna, ale jeśli psiak nie jest zbyt nachalny sama chce podejść bliżej. Ta dziesięcioletnia piękność może trafić do spokojnego domu bez dzieci, gdyż nadal boi się hałasu i zamieszania. Jeśli w domu mieszka już spokojny pies również świetnie się z nim dogada. Na pewno będzie potrzebowała trochę więcej czasu niż inne koty, aby oswoić się z nowym otoczeniem. Zapewniam: warto będzie poczekać, bo kotka jest niesamowitym pieszczochem. Wystarczy ją pogłaskać, już mruczy jak rasowy jaguar. Łaknie kontaktu z człowiekiem, a kiedy zostaje sama żegna się smutnym miałczeniem. Będzie idealnym towarzyszem na leniwe popołudnia z książką lub przed telewizorem.

Adoptuj Szilę

Bez tytułuSzila jest niewielką, ważącą ok 7 kg suczką. Ma około 4 latka, wiec jest nadal młodziutkim psiakiem. Niestety los jej nie oszczędzał. W marcu 2017 roku przyjechała do nas z Czyżewa. Nie do końca wiadomo jak trafiła na ulicę. Wiadomo, że jakiś czas błąkała się po miejscowości i była dokarmiana przez ludzi o dobrych serduszkach. Na szczęście nie trwało to długo, a sunia została naszą podopieczną. Pierwsze chwile w szkolnej lecznicy nie były kolorowe. Bała się dosłownie wszystkiego. Uciekała przed ludźmi, warczała na zwierzęta, które chciały do niej podejść. Nie chciała opuścić posłania, a spacery były dla niej niezwykle stresujące. Dzięki naszej pracy była w stanie się zaaklimatyzować i zaczęła się cieszyć z obcowania z człowiekiem. Początkowo była nieśmiała, ale teraz sama prosi o odrobinę uwagi. Także z Lucy zaczęła się dogadywać, a w końcu stała się jej towarzyszką zabaw na każdym spacerze. Jest bardzo spokojnym zwierzęciem i potrzebuje dużo czułości. Nie ma problemu z zachowaniem czystości w domu. Suczka jest całkowicie zdrowa została też wysterylizowana i zaszczepiona. Może trafić do domu w którym mieszkają już psy lub koty. Świetnie sprawdzi się również w domu z dziećmi. Szukamy dla naszej rudej kuleczki wspaniałego domu, w którym będzie czuć się bezpiecznie.

Adoptuj Taenię

img-20170322-wa000011Taenia to prześliczna trikolorowa kotka w wieku 10-ciu lat. Została znaleziona na jednym z łomżyńskich osiedli w lipcu 2016 roku. Niestety od tego czasu nie udało nam się znaleźć dla niej kochającego domu i kotka nadal przebywa w szkolnej lecznicy. Niejednokrotnie zgłaszały się do nas osoby chętne by adoptować naszą staruszkę, ale dowiadując się o jej chorobie szybko tracili zapał i rezygnowali. Kicia choruje na FeLV, czyli kocią białaczkę. Choroba ta nie przeszkadza jej w codziennym funkcjonowaniu i nie wymaga również przyjmowania żadnych leków. Ze względu na białaczkę Taenia nie może trafić do domu, w którym znajdują się inne koty, ponieważ mogłaby je zarazić. Na szczęście FeLV nie jest niebezpieczny dla ludzi i innych zwierząt. Od momentu gdy trafiła pod naszą opiekę nieprzerwanie mieszka z psami i doskonale się z nimi dogaduje. Mimo, że bywały to różne psy, wspólny język odnalazła zarówno z tymi małymi jak i dużymi. Doskonale dogaduje się również z małymi dziećmi, wręcz je ubóstwia. Nasza Taenia jest niezwykle sympatycznym kotem i czerpie ogromną przyjemność z kontaktu z człowiekiem. Jeszcze nie znalazł się śmiałek który przeszedłby obok niej obojętnie, kiedy jej piękne oczęta mówią ,,Pogłaszcz mnie i nigdy nie odchodź’’.

 

40 psów potrzebuje pomocy

17458092_1483085975069462_8856064122422755335_n

21.03.2017 Zostałam powiadomiona, że odbędzie się interwencja w okolicy Zambrowa, dotycząca około 15 psów zamkniętych samych w domu.

Starsza kobieta (88lat) która do tej pory zajmowała się nimi, została znaleziona przez sąsiadów, leżąca na ziemi w domu. Okazało się, że ma złamane biodro, kobieta trafiłą do szpitala.
Jej stan zdrowia nie pozwoli, na powrót do domu w którym panują okropne warunki. GOPS zapewni jej miejsce w Domu Opieki. Psy, dla których była całym światem, straciły swoją opiekunkę, swojego anioła stróża.
Z informacji od miejscowych, wiem że ta Pani całą swoją skromną emeryturę przeznaczała na żywność dla psów.
22.03.2017 po przybyciu na miejsce, zastaliśmy syna właścicielki, który przyjechał je nakarmić. Po otwarciu domu okazało się że psów jest nie 15 a około 40. Z wywiadu środowiskowego, wiem że ta sytuacja trwa już około 15 lat. Psy mnożyły się między sobą, część z nich zdychała, nigdy nie były szczepione, odrobaczane i leczone. Mężczyzna ten (syn właścicielki) jest „niezaradny życiowo” (delikatnie ujmując) Zadeklarował chęć zrzeczenia się psów, oddania do adopcji. Absolutnie nie radzi sobie z tą sytuacją.17458216_1482597578451635_5915541637760602578_n

Z rozmowy z przedstawicielami gminy i powiatowym lekarzem weterynarii będącymi na miejscu, wiem że nigdy nie było żadnych zgłoszeń. Psy nie wydostawały się poza teren posesji. Wszystkie psy „mieszkają” w domu. Warunki tam panujące są straszne, psy załatwiają się wszędzie, odór jest nie do zniesienia.
Większość z psów jest chora, ubytki w sierści, powykrzywiane łapy, ślepota, ubytki w uzębieniu, poprzerastane pazury.
To wszystko na pierwszy rzut oka.
Psy potrzebują natychmioastowego zabezpiecznia i leczenia, sterylizacji/kastracji.

17457977_1482597411784985_4809386497573591886_n

Gmina Zambrów (w której przebywają psy) ma podpisaną umowę z Radysami.
Szukamy Fundacji, Stowarzyszeń lub Osób Prywatnych, które mogłyby zaoferować pomoc.

Nie bądźmy obojętni na ich los. Życie do tej pory ich nie oszczędzało.

Dane do wpłat:
Stowarzyszenie Wszystkie Zwierzęta Duże i Małe.
ul. Stacha Konwy 11
18-400 Łomża
73 1020 1332 0000 1202 1000 7922
swift : BPKOPLPW
PayPal : StowarzyszenieWZDiM@gmail.com
KRS : 0000601685
Koniecznie z dopiskiem : 40 psów z okolic Zambrowa.

 

Blog na WordPress.com.

Up ↑